Henio

Henio

środa, 21 lutego 2018

Jak zrozumieć siebie i innych? Czyli seria książeczek o Elmerze - słoniu w kratkę

Kiedy tajemniczy słoń Elmer wpadł pierwszy raz w rączki mojego, wówczas niespełna 3-letniego synka, miałam mieszane uczucia. Miałam uczucia w kratkę!


Kolory słonika biły po oczach, przechadzał się on po dżungli pełnej fantastycznych roślin, a jego świta prezentowała jeszcze dziwniejsze zachowania i umaszczenie. Przyznaję: trudno było mi zaakceptować jego inność ;)

Bo Elmer to, mówiąc w skrócie, książka o inności. I o radzeniu sobie z nią w stosunku do siebie - czyli o samoakceptacji oraz w stosunku do innych - czyli o tolerancji. Przynajmniej ja tak podsumowałabym ją w skrócie.


Na początku byłam też nieco skołowana faktem, że nigdy o tym całym słoniu w kratkę nie słyszałam, a wydawało mi się, że przecież śledzę literacki światek malucha na bieżąco...

Nie mogłam też przeboleć częstych relacji twarzą w twarz, a raczej paszczą w paszczę lwa i tygrysa - gatunków, które w realnym świecie nigdy by się nie spotkały ;)


Na szczęście mój synek nie miał podobnych dylematów i z miejsca przepadł w Elmerowym świecie. A dodam, że były to pierwsze tak długie opowiastki w jego życiu.

Wraz za synkiem, chwytając się końca ogonka słonia w kratkę - przepadłam i ja ;)


Za sprawą kilku miłych upominków i kochanej Cioci, która na bieżąco wypożyczała Elmerów z biblioteki, udało nam się z synkiem przeczytać wszystkie części, aż do wyjścia roku 2017 trzech nowych! Na nie wciąż polujemy.

Jedne historie urzekły nas bardziej, inne mniej, ale to chyba blaski i cienie każdej serii książek ;)

W czym tkwi tajemnica Elmera? 


Myślę, że dzieci urzeka prostota tych historii, a zarazem ich wartka akcja. Bohaterami są kolorowe zwierzątka: zewsząd spoglądają na nas wesołe małpki, zza krzaków wystają głowy żyraf, a nad wodą wylegują się krokodyle. Każdą opowieść wieńczy mądry morał. Mądry, ale nie napuszony, przekazany w niezwykle prostej formie: jak zaakceptować swój własny wygląd? Jak szanować starszych? Jak zdobyć pewność siebie? Jak podzielić się zabawką? Jak pomagać mimo własnych niedogodności?



Elmer jest miły i sympatyczny. Choć spotyka się z rożnymi trudnymi sytuacjami, zawsze zachowuje spokój i szuka sensownych rozwiązań. Lubi pomagać, czerpie z tego radość, ale i inni mają czasem szansę pomóc jemu. Bo Elmer nie jest ideałem i sam także próbuje uporać się ze swoją odmiennością. Bo czy ktokolwiek słyszał o słoniu w kolorową kratkę?

Jak zacząć przygodę z Elmerem?


W bibliotekach i księgarniach znajdziecie mnóstwo książek o słoniu Elmerze: albo pojedyncze opowiadania albo zebrane w tomy po kilka historii. Nie musicie czytać ich po kolei, bo każda przygoda Elmera traktuje o czymś innym, choć przyznam, że sprawa tajemniczych umiejętności słonia o imieniu Wilbur wyjaśniła się dla mnie dopiero po którymś tomie z kolei.

Ja, tak osobiście, na pierwsze spotkanie z Elmerem poleciłabym trzy ulubione historie mojego synka:

- "Elmer i motylek"
- "Elmer i zagubiony miś"
- "Elmer i hipopotamy"

Myślę, że idealny wiek na początek tej przygody to ok. 3 latka, choć i 8-latki chętnie zaglądają do tych książek ;)


Za co kochamy Elmera?


Wiem, że Elmer to zawsze na 100% trafiony prezent dla mojego synka (czy ten z księgarni, czy ten z biblioteki - radość i niecierpliwość poznania nowej przygody słonia w kratkę jest taka sama).

Na Elmerze wychowały się starsze siostry cioteczne Henia, które z sentymentem teraz do tych lektur wracają i dzieciaki chętnie czytają je razem - uwielbiam to!

Elmer to spora dawka lekcji życiowych dla dziecka - można po prostu poznawać historie słonika, ale można też doszukać się ciekawych metafor i w taki sposób tłumaczyć dziecku świat oraz uczyć pozytywnych zachowań.

*****

Wpis powstał w ramach przeuroczej kampanii: #KOCHANIEprzezCZYTANIE (zerknijcie na to szaleństwo na Facebooku i Instagramie :) ) organizowanej przez Madzię z Save The Magic Moments.




12 komentarzy:

  1. Kilka razy obiły mi się o uszy dobre opinie o Elmerze :) tym bardziej jestem zachęcona Twoim poleceniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dość specyficzny i barwny dział w literaturze dziecięcej - warto spróbować ;)

      Usuń
  2. Też nigdy nie słyszałam o tym słoniku, zmieniło się to dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) To dość dziwne, że Elmer w swej barwnej osobie nas omijał tak długo, w końcu dobija pięćdziesiątki! ;)

      Usuń
  3. A widzisz. My trafiłyśmy na Elmera i Wilbura, i jakoś Mai kompletnie się nie spodobał 😟😟😟😟 chyba jeszcze raz spróbujemy.
    Ps. Jeja jak ja tu dawno nie byłam. Wstyd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, ja tak rzadko piszę, że żaden wstyd ;) Cieszę się, że zajrzałaś :) A wiesz, że tej części nawet nie pamiętam (a czytaliśmy wszystkie!)? Więc naprawdę musiała być mało urzekająca ;)

      Usuń
  4. Cudownie jest trafić na taki ciekawy opis książeczek dla dzieci i poznać nowe tytuły - wiadomo wtedy, jakich konkretnie pozycji szukać w bibliotece lub w księgarni. Bo często chodząc do biblioteki szukałyśmy z córką po omacku różnych książeczek i nie zawsze były to dobre wybory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, pod tym względem ta książkowa kampania dla rodziców i dzieci jest nieoceniona! Dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię Elmera. Z podobnych lubię ,,Hektora" z Wydawnictwa M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, chętnie sprawdzę, co to za tajemniczy Hektor :)

      Usuń